Cień

Za murem stoi, wysoki jak sen,
Samotny, w ciszy, bez brata, bez słowa.
Czy widzi mnie? Czy mu obojętny ten cień?
A może w mroku swą wolność zachowa.

Gdy idę drogą, zatrzymam się tam,
By w jego oczy spojrzeć przez chwilę.
Czy serca biją, czy śnimy obaj nam?
W ciemności słyszę rytm — cichy, w tyle.

Czasami blask pomiędzy nas wpada,
I wtedy nic prócz chwili nie istnieje.
Myślę, że on, jak ty i ja, bywa taka gromada,
Co w sercu iskry, w spojrzeniu nadzieję sieje.

Bywa, że dom swój na chwilę porzucę,
Wyprawiam w miejsca, gdzie nikt się nie waży.
Za mur, gdzie ciszy i tajemnicy uczę,
Gdzie cień człowieka się w mroku ukarze.

Patrzę, znajomy wydaje się bardzo,
Choć nie wiem skąd, jak, ani dlaczego.
Gdzie skrywa się? Czy los go nagrodzi starczo?
Czy mrok jest wszystkim dla niego?

Kiedyś mu powiem: Nie czekaj, nie kryj się.
Życie jest piękne, nie chowaj się w cieniu.
Uściśniemy dłonie, uśmiech w nas zjawi się,
W oczach zabłysną iskry w milczeniu.

A gdy już słów zabraknie i pieśń się zatrzyma,
Cisza nas spoi spokojem i czasem.
I będzie dobrze, jak nigdy — bez klimatu zimna,
Bo zostaniemy tylko my — razem.










Contact Us / Kontakt z nami
skaner@skaner.net / +1 519 641 8894